Wegański seks, afrodyzjaki i mit męskości

Zbliżają się Walentynki, czas kolacji przy świecach, romatycznych spotkań i miłosnych uniesień. Czy popularna plotka mówiąca o tym, że weganie mają lepszy sex, jest prawdą? Z tego artykułu dowiesz się, co wpływa na nasze zdrowie seksualne, ale również, jakie roślinne produkty są świetnymi afrodyzjakami. Przygotuj się, będzie pikantnie! 🙂

Prawdziwy mężczyzna musi jeść mięso?

© Pavel Klimenko- Shutterstock

Przede wszystkim przyjrzyjmy się, dlaczego tradycyjna polska dieta bogata w tłuszcze i białko zwierzęce nie sprzyja zdrowiu seksualnemu. Wbrew temu co się myśli, że prawdziwy mężczyna powinien jeść mięso, badania pokazują, że spożywanie białka zwierzęcego oraz tłuszczy zwierzęcych sprzyja miażdżycy, a tym samym problemom z erekcją. Dlaczego? To co zdrowe dla serca, przekłada się wprost proporcjonalnie na naszą kondycję seksualną. Jest to łatwo wytłumaczalne, gdyż naczynia krwionośne znajdujące się w penisie, są po prostu cieńsze niż w innych organach, więc odkładające się blaszki miażdżycowe odczujemy w pierwszej kolejności właśnie tam. Warto już teraz zmienić dietę na roślinną, jeśli odczuwamy w tym zakresie problemy.

U kobiet cholesterol również wpływa negatywnie na zdrowie seksualne i częstotliwość orgazmów. Dokładnie z tych samych powodów, co u mężczyzn, odkładający się cholesterol odczujemy nie tylko w głównych naczyniach krwionośnych, ale też w naczyniach krwionośnych układu rozrodczego. Blaszki miażdżycowe, odkładając się będą zmniejszać przepływ krwi w łechtaczce, a tym samym skutkować w dalszych etapach trudnościami z pobudzeniem seksualnym, odpowiednim nawilżeniem, orgazmami, a nawet dysfunkcją seksualną.

Wstydliwe nowotwory, nabiał i soja

Zdrowie seksualne to nie tylko nasza ogólna sprawność seksualna, ale również całościowa dbałość o zdrowie układu rozrodczego- zapobieganie m.in. nowotworom prostaty i piersi. Warto przyjrzeć się ciekawej korelacji między spożyciem nabiału a rakiem prostaty– istnieje już sporo badań potwierdzających przypuszczenia, że spożycie nabiału koreluje dodanio ze wzrostem zachorowania na ten nowotwór. Podobnie jest w przypadku raka piersi i jajników. Mimo, że wciąż uważa się, że nabiał jest nam niezbędny jako źródło wapnia, znajdziemy go w wielu roślinnych produktach. Warto też wspomnieć, że w tym roku Kanada usunęła go zupełnie ze swoich zaleceń żywieniowych.

© cristovao31- Adobe Stock

Przy omawianiu zdrowia seksualnego warto wspomnieć o popularnym micie na temat soi. Uważa się, że nadmierne spożycie soi u mężczyzn, dokładniej izoflawonów sojowych, powoduje wzrost poziomu żeńskich hormonów – estrogenów, a tym samym nabieranie przez nich „kobiecych kształtów”, szczególnie rozrostu piersi. Jest to błędne przekonanie o tym, jakoby fitoestrogeny sojowe miały działać podobnie jak te ludzkie i powodować feminizację mężczyzn. Mit na temat soi już dawno temu został obalony, gdyż istnieje tylko jeden kliniczny przypadek mężczyzny, ktory spożył nadmierną ilośc soi, nienormalną nawet przy tradycyjnych zasadach odżywiania. Więcej na ten temat piszemy w wywiadzie z dietetyczką Iwoną Kibil. Kawa z mlekiem sojowym czy zupa miso z tofu na pewno „nie umniejszy” niczyjej męskości.

 

Podobny mit dotyczący soi odnosi się do raka piersi. Często spotykamy się z twierdzeniem, że soja powoduje powstawanie guzków w piersi oraz prowadzi do nowotworu piersi. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. W krajach, w których spożywa się dużo soi, we Wchodniej i Południowej Azji, odsetek raka piersi jest najniższy na świecie. Co ciekawe, u osób, które spożywały dużo produktów sojowych, a wyemigrowały do Stanów i zmieniły swoje nawyki żywieniowe na bardziej „zachodnie”, czyli m.in. na wysokotłuszczową dietę opartą o produkty odzwierzęce, ryzyko zachorowania wzrasta. Wygląda na to, że rak piersi może być w dużej mierze chorobą cywilizacyjną zależną od naszego trybu życia, również od odżywiania (osoby z mutacją genów BRCA stanowią tylko 3- 5% populacji wszystkich kobiet chorujących na raka piersi- tu znany przypadek Angeliny Jolie). Dbajmy o swoje piersi i jedzmy tofu na zdrowie!

Dieta płodności

Kłopoty z erekcją czy rak to jedno, ale warto zauważyć, że odżywianie wpływa na naszą płodność. Nadwaga, choroby sercowo- naczyniowe, słaba kondycja, nadmierne spożycie alkoholu to czynniki przyczyniające się do pogorszenia zdrowia, ale też odbijające się na naszej płodnosci. Dlatego już teraz włącz do swojej diety więcej warzyw i owoców, zadbaj o odpowiednie nawodnienie organizmu i ruch.

Zamiast viagry – naturalne afrodyzjaki

© KieferPix- Shutterstock

Skoro już wiemy, jak zadbać o zdrowie seksualne, czas pobudzić nasze libido. Oto lista najpopularniejszych wegańskich afrodyzjaków:

Gorzka czekolada

Flawonoidy zawarte w czekoladzie popawiają krążenie i chronią komórki przed uszkodzeniem, a zawarte w niej substancje anandamid oraz fenyloetyloamina podnoszą poziom hormonu szczęscia- serotoniny.

Chili

Rozgrzewa, a zaawarta w niej kapsaicyna podnosi poziom tlenku azotu, a tym samym poprawia przepływ krwi. Rumieniec gotowy!

Arbuz

Zawiera cytrulinę- aminokwas, który po przemianie w argininę zwiększa przepływ krwi, analogicznie do Viagry, ale bez skutków ubocznych.

Banan

Nie trudno się domyśleć, że jego falliczny kształt budzi odpowiednie skojarzenia. Ale główną zaletą bananów jest wysoka zawartość witamin z grupy B i potasu wpływającego na sprawność mięśni.

Truskawki

Zawierają dużo witaminy C wpływającej na libido i jakoś spermy. W połączeniu z czekoladą to prawdziwa bomba rozkoszy!

Rodzynki

Zawierają aminokwas argininę, która podobnie jak w przypadku arbuza zwiększa przepływ krwi poprawiając libido.

Kardamon

Obniża cholesterol, poprawia przeływ krwi i chroni przed przedwczesnym wytryskiem.

Burak

Zwiększa przepływ krwi. Sięgnij po naszą inspirację w kalendarzu sezonowym.

Seler naciowy

Podobnie jak rodzynki zawiera argininę usprawniającą przepływ krwi i intensyfikującą doznania.

Ciekawostką dla niektorych może się okazać fakt, że kondomy nie są wegańskie, gdyż zawierają w swoim składzie kazeinę! Na szczęście na rynku możemy znaleźć też ich wegańskie opcje.

Zachęcamy również do zapoznania się z naszymi przepisami na Walentynki. Opowiadając na postawione wczęsniej pytanie- czy weganie mają lepszy seks? Myślę, że mamy wystarczająco dużo dowodów na to, żeby odpowiedzieć twierdząco.


Tekst: Beata Cymerman- Fundacja Alberta Schweitzera

Foto główne: © kitty- Shutterstock

Adres

Fundacja Alberta Schweitzera
ul. Królowej Aldony 11 m. 4
03-928 Warszawa