Wywiad z Mlecznymi Braćmi, twórcami bezmlecznej rewolucji

Tydzień na Weganie (TNW): Dzień dobry! Na początek chciałabym zapytać, kto stoi za Mlecznymi Braćmi?

Za Mlecznymi Braćmi stoi grupa pasjonatów zdrowej i roślinnej żywności, która została zainspirowana przez Rafała Nawrockiego i Artura Witkowskiego, założycieli i  właścicieli firmy.

TNW: Jak długo istnieją Mleczni Bracia?

Obecnie to Nasz 4 rok na rynku i z całą pewnością nie ostatni! Wiele sukcesów za nami i jeszcze więcej wyzwań przed którymi stoimy już teraz.

TNW: Czy mogliby Panowie opowiedzieć, skąd pomysł na powstanie Mlecznych Braci? Czy zrodził się z potrzeby zapełnienia istniejącej na rynku polskim luki związanej z roślinnymi produktami mlecznymi? 

Każdy z nas przeszedł długą i wyjątkową drogę, połączyła nas natomiast idea zdrowia płynącego z żywności. Wspólna produkcja była tylko kwestią czasu. Wspólnie zauważyliśmy lukę na Polskim rynku w segmencie wysokiej jakości mleka roślinnego i postanowiliśmy ją wykorzystać. Tak zaczęła się nasza przygoda – przygoda Mlecznych Braci.

TNW: Jak wyglądały początki powstawania Mlecznych Braci?

Jak już powiedzieliśmy wcześniej, naszym celem była produkcja wysokowartościowego mleka roślinnego. Mleka, którego skład bazy produktowej nie ograniczałby się do 2% zawartości produktu, a sam produkt nie byłby spasteryzowany. Pierwsze mleka to pełnowartościowe mleka 4 dniowe. Runo, bo taką nazwę nosiła się linia świeżych napojów roślinnych produkowana była z migdałów, konopi i kokosa.

TNW: Jakie aktualnie produkty znajdują się w ofercie Mlecznych Braci?

Od czasów pierwszych roślinnych napojów minęło już dużo czasu, nasza strategia również ewoluowała. Obecnie nasza oferta składa się z roślinnych alternatyw dla twarożków – Seryo, kefiru Probio i Melka. Mamy również małą perełkę w postaci Pestko, jest to nasz autorski pomysł oparty o regionalne nasiona, pestki i natkę pietruszki.

TNW: Co wyróżnia produkty Mlecznych Braci od innych roślinnych producentów nabiału dostępnych na polskim rynku?

Czysta etykieta i surowce, które nie są wysoko przetworzone. Ta idea przyświeca Mlecznym Braciom od samego początku. Świeże warzywa, kasze, nasiona to podstawa naszej produkcji.

TNW: Moglibyście Panowie zdradzić, które Wasze produkty są bestsellerami i cieszą się największym zainteresowaniem?

Na chwilę obecną największym zainteresowaniem cieszą się roślinne kotlety – Mniam Burgery oraz alternatywa dla twarożków, czyli cała linia Seryo.

TNW: Czy mają Panowie w planach eksportować produkty Mlecznych Braci?

Oczywiście! Wierzymy, że nasza unikalna oferta oparta niemal w całości o regionalne surowce ma olbrzymi potencjał eksportowy. Obecnie mocno się rozwijamy również w tym kierunku by spełnić oczekiwania rynków zagranicznych na produkty roślinne.

TNW: Produkty Mlecznych Braci można zamówić online za pośrednictwem strony www.weganski.com, ale czy są także dostępne stacjonarnie?

Dostępne są w małych sieciach sklepów premium, delikatesach. Najwięcej punktów znajduje się we Wrocławiu, jednak klienci z Krakowa, Poznania czy Warszawy mogą również znaleźć produkty w swoim mieście. Planujemy w niedalekiej przyszłości zagościć w każdym większym mieście w Polsce, tak by nasi klienci mieli również możliwość wyboru sposobu zakupu naszych roślinnych produktów.

TNW: Jak Panowie sądzą, dlaczego wciąż tak wielu ludzi (nie tylko w Polsce) postrzega mleko oraz produkty mleczne jako zdrowe i nie są skłonni wybierać roślinnych alternatyw? Czy wg Panów przeważają tu kwestie wychowania, niedostatek wiedzy czy może raczej siła przyzwyczajenia i nawyku? A może wszystko po trochu?

Uważamy, że jest to problem niesamowicie złożony i tak naprawdę ciężko wskazać jeden kluczowy aspekt, który miał na to wpływ. Na szczęście to się zmienia, ludzie mając wybór coraz częściej sięgają po te właśnie zamienniki.

TNW: Badania rynku produktów roślinnych pokazują, że Polacy coraz chętniej i częściej sięgają po roślinne i wegańskie alternatywy dla mięsa oraz nabiału. Jak prognozują Panowie rozwój oferty produktów roślinnych na polskim rynku w ciągu najbliższych kilku lat?

Trend roślinnej żywności na stałe wpisał się w naszą kulturę i w dalszym ciągu postępuje. Nie mówimy już o wyjątkowości bycia „jaroszem”, obecnie przyjmuje to wiele różnych form od skrajnego weganizmu po fleksitarianizm, a także zwykłą ciekawość osób o ugruntowanej pozycji mięsa i nabiału w domowym menu.  Widzimy jednak skalę zmian przyzwyczajeń i gwarantujemy, że przyszłość jest roślinna. Już teraz normalnością są roślinne odpowiedniki nabiału w sklepach i nikogo nie dziwią roślinne wędliny czy pasty. Szczerze wierzymy, że to jeszcze nie koniec ekspansji roślinnych alternatyw.

TNW: Bardzo dziękuję za wywiad i życzę dalszych sukcesów!

Adres

Fundacja Alberta Schweitzera
ul. Królowej Aldony 11 m. 4
03-928 Warszawa