Czy weganie mogą posiadać zwierzęta?

Weganizm to przede wszystkim filozofia i sposób życia, który stara się wykluczyć – na ile to możliwe i wykonalne – wszelkie formy wykorzystywania i okrucieństwa wobec zwierząt. Nie dotyczy więc jedynie diety, ale wszystkich aspektów życia, takich jak noszona odzież czy używane kosmetyki. Dlatego też pewne zachowania, jak jedzenie mięsa czy kupno nowej skórzanej kurtki, nie podlegają negocjacjom. Jednak istnieje wiele innych, dużo bardziej złożonych problemów, z którymi borykają się na co dzień weganie, a jednym z nich jest posiadanie zwierząt.

Zwięrzęta – przyjaciele i członkowie rodzin czy nasza własność?

Jasnym jest, że z moralnego punktu widzenia lepiej jest trzymać i traktować zwierzęta domowe jako szanowanych towarzyszy, niż wystawiać je śmiertelne ryzyko wysyłając na wolność, poddawać eutanazji lub trzymać całe życie w schroniskach. Z tych powodów panuje właściwie zgoda co do tego, że weganie mogą posiadać zwierzęta domowe.

Jednak wciąż toczy się wiele dyskusji związanych z posiadaniem zwierząt i byciem weganinem/weganką. Niektórzy ludzie stawiają jednoznaczną granicę i uważają, że posiadanie zwierząt nie jest wegańskie w żadnym wypadku, podczas gdy inni uważają, że relacja zwierzę-człowiek może być korzystna dla obu stron i nie zaprzecza idei weganizmu. My w swoich rozważaniach bardziej skłonni jesteśmy stanąć właśnie bo tej drugiej stronie.

Zwierzęta domowe od wieków zapewniają wsparcie emocjonalne i miłość tym, którzy mieszkają samotnie, pełnią rolę opiekunów np. osób z niepełnosprawnościami, pomagają ludziom wyleczyć się z chorób, zapewniają komfort w czasie konfliktów zbrojnych, a nawet potrafią dawać powód do ćwiczeń i wyjścia z domu.

Co więcej dla wielu ludzi zwierzęta domowe są częścią rodziny, ich właściciele traktują je często jak dzieci. Kupują najwyższej jakości produkty żywnościowe, zabawki i odzież, zabierają je ze sobą na wakacje lub zostawiają na ten czas w psich hotelach, a nawet ubezpieczają i wykupują pakiety opieki weterynaryjnej.

Jednak wciąż mówimy o posiadaniu zwierzęcia, co oznacza, że ​​zwierzę jest czyjąś własnością, aktywem o określonym celu. To oczywiście może wskazywać na pewnego rodzaju wyzysk zwierząt, przymuszania ich do czynności, które one w naturalnym środowisku by nie wykonywały.

Co jednak gdy ludzie, traktują swoje zwierzęta lepiej niż swoich przyjaciół i rodzinę. Domowe posiłki, kilka sesji zabaw dziennie, spanie w łóżku, nieograniczona liczba niewymuszonych uścisków…Czy ktokolwiek może wtedy twierdzić, że ten rodzaj relacji jest oparty na wyzysku? Traktowanie zwierząt domowych z miłością, troską i współczuciem jest więc zgodne z etosem wegan.

Co więcej, badania pokazują, że posiadanie zwierzaka zwiększa ludzką empatię wobec zwierząt. Dzięki głębokim relacjom ze zwierzętami domowymi wiele osób staje się wegetarianami lub weganami, ponieważ w większym stopniu są w stanie wykazać podobieństwa między swoimi ukochanymi zwierzętami domowymi a zwierzętami hodowlanymi, które wcześniej spożywali.

Prawdą jest, że przemysł zoologiczny zarobił fortunę przez ostatnie dziesięciolecia wykorzystując ludzką miłości do zwierząt i pragnienia posiadania puchatego przyjaciela. Ogromny popyt spowodował nadmiar udomowionych zwierząt w wyniku celowej hodowli. Do nadwyżki doprowadził również brak kontroli nad rozmnażaniem się zwierząt, co powoduje ciągły wzrost ich populacji i zagraża w wielu miejscach na świecie dobrostanowi tychże zwierząt.

Patrząc na to z tej perspektywy przygarnięcie zwierzaka na pewno przebija alternatywne opcje dla tych zwierząt, dlatego chęć posiadania zwierząt, zwłaszcza tych uratowanych z okropnych warunków, w których wcześniej przebywały można uznać za wegański. Wielu wegan po prostu uważa, że ​​trzymanie zwierząt domowych jest lepsze niż eutanazja, wypuszczanie ich na wolność lub trzymanie ich w schroniskach.

Czym weganie karmią swoje zwierzęta?

Wielu z was pewnie zastanawia się nad jeszcze jedną bardzo ważną kwestią, co z karmieniem takich zwierząt? Czy karmienie zwierząt innymi zwierzętami jest wegańskie? Odpowiedź wydaje się jednoznaczna. Jeśli chodzi o dietę, definicja weganizmu wyklucza wszelkie formy wykorzystywania i okrucieństwa wobec zwierząt. Obejmuje to również wykorzystywanie zwierząt jako karmy dla innych zwierząt. Czy w takim razie wyklucza to posiadanie zwierząt, zwłaszcza mięsożernych przez wegan? Nie do końca…

Ale najpierw zacznijmy od najpopularniejszych zwierząt domowych czyli psów i kotów. Ważną kwestią jest wartość biologiczna pokarmu, czyli jego strawność, zawartość substancji odżywczych, a także interakcje między składnikami pokarmowymi. W przypadku psów i kotów większość produktów odzwierzęcych jest lepiej strawna niż produkty roślinne, choć zależy to jeszcze od procesu obróbki termicznej i mechanicznej, a także jakości surowca. Istnieje wiele naukowych danych, wskazujących że dobrze zbilansowana dieta roślinna zwłaszcza u psów jest możliwa. U kotów niestety wygląda to nieco inaczej i jak do tej pory większość ekspertów nie zaleca, aby karmić te zwierzęta jedynie roślinnymi składnikami. Choć pojawiają się pierwsze głosy dużych organizacji związanych z ochroną zwierząt takimi jak PETA, czy zajmujących się żywieniem zwierząt np. Pet Food UK – które uznają, że bogata w wartości odżywcze, roślinna karma dla zwierząt domowych może zapewnić zdrową dietę zarówno kotom, jak i psom. 

My jednak każdą zmianę w diecie zwierzęcia, zwłaszcza która dotyczyłaby przejście na dietę opartą wyłącznie na produktach pochodzenia roślinnego, zalecamy konsultować z odpowiednio wyszkolonym zwierzęcym dietetykiem. Dzięki opinii specjalistów w dziedzinie żywienia zwierząt będziemy pewni, że nie zaszkodzimy naszym domowym zwierzętom, a to jest przecież najważniejsze.

Ale co, jeśli posiadamy np węża lub inne zwierzęta które są bezwzględnymi mięsożercami? Odpowiedź na to pytanie jest przedmiotem wielu dyskusji w społeczności wegańskiej. Jedyne, co jest jasne w tym temacie, to to, że nie ma w tej kwestii absolutów. Ale jeśli posiadasz zwierzę, które jest bezwzględnym mięsożercą możesz spróbować skontaktować się z lokalnymi restauracjami, aby sprawdzić, czy byłaby możliwość wykorzystania resztek mięsa, których oni już nie będą potrzebować. 

Ostatecznie decyzja o tym, czym karmić swojego zwierzaka, należy do Ciebie. W tym kontekście nie ma dobrych ani złych odpowiedzi, tylko to, co jest najlepsze dla Ciebie i Twojego zwierzęcego towarzysza.

Adoptuj, nie kupuj

Co do jednego nie ma wątpliwości – weganie kochają zwierzęta. Wszystkie, bez względu na gatunek, wielkość czy pochodzenie. Jednak wśród niektórych wegan panuje przekonanie, że przyjęcie zwierzęcia do domu jest równoznaczne z jego uwięzieniem. Musimy jednak wziąć pod uwagę fakt, że przez proces oswajania zwierząt ludzie wytworzyli w zwierzętach pewne cechy, które czynią je odpowiednimi do życia obok nas, ale osłabiają ich zdolność do niezależnego życia w naturze. Musimy zdać sobie sprawę, że te zwierzęta nie są takie same, jak ich dzicy przodkowie. Ich cechy fizyczne i temperament sprawiają, że są praktycznie niezdolne do życia bez nas – ludzi. Biorąc pod uwagę, że filozofia wegańska zachęca nas do minimalizowania krzywdy wyrządzanej zwierzętom i że problem zbyt dużej liczby zwierząt domowych jest naszą własną winą, wydaje się, że na nas spoczywa moralny obowiązek, aby coś z tym zrobić. Byłoby więc wielką nieodpowiedzialnością ze strony ludzi – wegan i nie – ignorowanie zwłaszcza tych porzuconych i bezdomnych zwierząt. Sami je stworzyliśmy i naszym obowiązkiem jest o nie dbać.

Dlatego też w zgodzie z etyką weganizmu, powinniśmy robić wszystko, aby zakończyć hodowlę zwierząt, również tych domowych, jak również dawać schronienie zwierzętom, które tego potrzebują, czyli tym najbardziej od nas zależnych. Zachęcamy więc do adopcji, promowania kastracji zwierząt oraz pomocy w schroniskach. Smutną prawdą jest fakt, że wiele ​​zwierząt potrzebuje domów, a weganie mogą im taki zapewnić.

Adres

Fundacja Alberta Schweitzera
ul. Królowej Aldony 11 m. 4
03-928 Warszawa